piątek, 13 listopada 2015

Od Toya CD Skizeet

Wyjąłem pergamin. Skizeet myśli pewnie, że to zwykły pergamin lecz jest to magiczna mapa wyspy. Gdy dorysuję nowy ląd, pojawia się on, zaś gdy go zetrę znika. Na mapie ukazywały się inne smoki. Dorysowałem więc małą jaskinię w której moglibyśmy się skryć. Zamknąłem oczy, przywołałem obraz Blue, mojej towarzyszki i szepnąłem jej imię. Kilka sekund po tym przede mną siedziała piękna sowa. Przesłałem jej komunikat,aby pomogła mi umysłem przenieść Skizeet do jaskini. Zanim skupiłem się na smoczycy zobaczyłem, iż na mapie pojawił się smok cienia. Poczułem nienawiść, te same smoki napadały moją wioskę. Czym prędzej obuziłem Skizeet.

<Co było dalej? Skizeet>

poniedziałek, 9 listopada 2015

Higashi


Płeć: Smok
Wiek: 29 lat
Żywioł: Cień
Stanowisko: Wojownik
Właściciel: Majeczka_ (doggi)

Pełny formularz w zakładce "Smoki".

poniedziałek, 2 listopada 2015

Tsuki no joō odchodzi ze stada

Przykro nam z tego powodu, ale mamy nadzieję, że od czasu do czasu będziesz nas odwiedzać ;)

środa, 28 października 2015

Od Skizeet CD Toya

Toyo obudził mnie wczesnym rankiem. Po naszym śniadaniu wyciągnął ze swojego plecaka pergamin i pałeczkę, wyjaśniając, że jest to mapa krainy, w której jesteśmy.
- Pomoże ona nam w zajęciu obszarów dla twojego stada - powiedział, po czym dokładniej pokazał mi mapę. - Teraz jesteśmy tutaj - wskazał pałeczką punkt na północy i zapytał się: - Umiesz czytać mapy?
- Tak - odpowiedziałam.
Toyo schował mapę i pałeczkę z powrotem do plecaka. Stwierdziliśmy, że najpierw oblecimy całą północną część krainy, czyli Smocze Góry. Wzbiliśmy się w powietrze i zaczęliśmy zajmować dane obszary. Lądowaliśmy co jakiś czas, żeby zaznaczyć granice terytorium na mapie, a także trochę odpocząć. Gdy zbliżał się wieczór, postanowiłam upolować coś na kolację. Toyo w międzyczasie dopracowywał szczegóły i legendę mapy.
Byliśmy wysoko w górach, więc leciałam w stronę dolin i lasów. Kiedy byłam już wystarczająco nisko, zawisłam w powietrzu i szukałam wzrokiem potencjalnej ofiary. Dostrzegłam ruch pośród drzew. Był to dorosły, silny jeleń. Jego brązowa sierść dobrze maskowała się wśród jesiennych liści, więc starałam się nie odwracać od niego wzroku. "Wystrzeliłam" prosto w zwierzę i chwyciłam szponami. Wzniosłam się ponad drzewa i poleciałam do Toya.
- Przynieść więcej czy wystarczy? - spytałam, nadal trzymając w powietrzu jeszcze żywego jelenia.
- Spokojnie nam wystarczy, może nawet trochę zostanie - stwierdził smok spoglądając na zwierzę.
Położyłam jelenia na ziemi i przycisnęłam go łapami. Wbiłam zęby w jego szyję, tym samym pozbawiając go życia. Gdy zjedliśmy naszą kolację, Toyo zaczął coś pisać na pergaminie. Wyglądał na pochłoniętego swoim zajęciem, więc postanowiłam mu nie przerywać i cicho położyłam się spać.

<Toyo? Przepraszam, że tak długo>

wtorek, 20 października 2015

Od Toya CD Skizeet

- Tak - odpowiedziałem. Zamknąłem oczy po czym skuliłem się i usnąłem.
Obudziłem się gdy słońce rozpoczynało swoją wędrówkę. Stuknąłem Skizeet. Nie reagowała więc ryknąłem głośno.
- Co? - odpowiedziała wpół przytomna smoczyca - A tak, wstawać. Dobrze już wstaję - Skuliła się, lecz ja stanowczo zaprzeczyłem.
- By założyć stado trzeba być przede wszystkim wcześnie wstawać! - krzyknąłem. Potem udałem się do paleniska. Ze skórzanej torby leżącej pod krzakiem wyjąłem kuropatwę i dwa zające. Upichciłem wszystko, rozdzieliłem na porcje. Jedną wziąłem dla siebie, drugą dla Skizeet. Po skończonym posiłku wyjąłem z plecaka pergamin i pałeczkę.
- Skizeet! - zawołałem
- Słucham - odpowiedziała smoczyca. Gdy zauważyła przybory zapytała się - Co to jest? - wyjaśniłem jej, że to mapa krainy w której jesteśmy.
- Pomoże ona nam w zajęciu obszarów dla twojego stada.

<Co było potem?>

Od Skizeet CD Toya

Po tym, jak Skizeet odeszła ze starego stada.

Po kilkunastu godzinach lotu dostrzegłam na horyzoncie Smocze Góry. Gdy do nich dotarłam, zdziwiłam się nieobecnością ani jednej żywej duszy. Biorąc pod uwagę nazwę tego miejsca, sądziłam, że będzie tu pełno smoków. Jedyne co tutaj było, to nagie szczyty gór i lasy w dolinach. A w lasach zapewne jakieś jelenie i łanie. Zamknęłam oczy i wciągnęłam powietrze w nozdrza. Było czyste i lekko wilgotne. Jednym słowem - przyjemne.
Rozglądając się nie zauważyłam nikogo, więc ponownie wzbiłam się do lotu. Gdy uzyskałam odpowiednią wysokość, zaczęłam krążyć po bezchmurnym niebie w poszukiwaniu innych smoków. Wzlatywałam na górskie wierzchołki, zniżałam się między drzewa, leciałam tuż nad krystaliczną taflą jeziora. I co? I nic. Czułam się trochę przygnębiona, lecz postanowiłam szukać dalej. "Widoki są piękne, ale ta samotność trochę dobija" - myślałam. Usiadłam w najwyższym punkcie Smoczych Gór i zaczęłam się w nie wpatrywać. Ku mojemu zdziwieniu, jedna z odległych skał się poruszyła. Cały czas siedziałam na miejscu. Pewnie coś mi się przywidziało... Tak, to jedyna opcja. Dla pewności nadal gapiłam się na "żywą" skałę. Znów dostrzegłam ruch. Podleciałam bliżej. Zorientowałam się, że skała to tak naprawdę był szary smok. "Czyli jednak są tu jakieś smoki" - przewinęło mi się przez myśl.
- Witaj - przywitałam się łagodnym głosem.
- O, witaj, młody smoku - po ostatnich dwóch słowach domyśliłam się, że smok to już staruszek.
Smok odwrócił się w moją stronę. Miał dwie głowy i potężne, duże skrzydła. Szare łuski połyskiwały w świetle kończącego się już dnia. Starzec wpatrywał się we mnie mądrymi oczyma, które zapewne dużo już widziały w tym świecie.
- Mam na imię Skizeet - przedstawiłam się. - Co tutaj robisz?
- Hmm... Czekam na zachód słońca... - odparł smok w zamyśleniu, po czym dodał: - Ah, jestem Toyo.
Po tych słowach Toyo odwrócił swoje dwie głowy w stronę zachodzącego słońca i patrzył na nie bez słowa. Nie chciałam mu przeszkadzać w myśleniu ani oglądaniu, więc usiadłam obok i razem podziwialiśmy zachód słońca. Kilka minut później całkowicie zniknęło za horyzontem. Niebo ściemniało i zaczęło się robić chłodno.
- Toyo, mieszkasz tutaj? - spytałam.
- Aktualnie tak. A co z tobą, smoku?
- Przyleciałam z mojego starego domu. Obecnie szukam innych smoków, żeby razem stworzyć tutaj stado.
- Hmm... Ciekawie, nie powiem... - odparł Toyo i znów pogrążył się w myślach.
- Powiedziałeś, że tu mieszkasz. Są tu jakieś smoki oprócz nas?
- Nie wiem, nie wiem... Jestem tutaj od niedawna.
- Więc, może chciałbyś mi pomóc w zakładaniu stada? - spytałam z nadzieją na pozytywną odpowiedź.

<Toyo, jak odpowiesz na to pytanie? Co było potem?>

czwartek, 15 października 2015

Od Toya

Daleko stąd daleko od południowej granicy terytorium tego stada rozciągały się zielone ziemie solnych bestii. Pewnego dnia na spokojne terytorium stada napadły złe smoki cienia...
- Toyo, czas wstawać! - powiedziała mama smoka - Millora. Malec z ociąganiem podniósł się z łóżka. Wyszedł ze swojej jaskini do kuchni położonej w sąsiedniej grocie. Na środku pomieszczenia znajdowało się palenisko. Tuż obok przy skalnym stole siedziała jego matka.
- Dzisiaj przyjeżdża twój tata - Milord - oznajmiła. Toyo bez słowa zasiadł do jedzenia. Z prędkością światła wchłonął trzy porcje świeżych jagód.
Po południu przyjechał Milord. Spotkanie nie było takie miłe jak wszyscy myśleli. Tata smoka po krótkim przywitaniu rzucił torbę podróżną na krzesło.
- Ze wzchodu nadchodzą smoki cienia - po chwili zastanowienia dodał - synu, wojna z cieniami będzie dla ciebie trudnym okresem. Z tego powodu postanowiłem podarować ci sowę - Blue. Będzie ona twoim towarzyszem życia - mówiąc to podał synowi szlachetne latające zwierzę.
Minął krótki czas, między smokami cienia i soli rozpętała się wojna. Wszyscy wojownicy walczyli dzielnie. Część z nich zginęła w tym ojciec Toya. Gdy syn w płaczu pochylał się nad nim szepnął
- Nie martw się, każda ciemna noc ma zawsze jasne zakończenie.
Od tamtej chwili kieruje się tą myślą.

<Dla wszystkich młodych smoków>

Toyo

Płeć: Samiec
Wiek: 316 lat
Żywioł: Sól
Stanowisko: Kronikarz
Właściciel: areo mniam (howrse)

Pełny formularz w zakładce "Smoki".

środa, 14 października 2015

Tsuki no joō

Płeć: Smoczyca
Wiek: 100 lat
Żywioł: Woda, powietrze
Stanowisko: Strażniczka granicy wschodniej
Właściciel: julka20502 (howrse), Tritanna (doggi)

Pełny formularz w zakładce "Smoczyce".

Skizeet

Gem Dragon by Dragolisco 

Płeć: Smoczyca
Wiek: 28 lat
Żywioł: Kryształ
Stanowisko: Przywódczyni stada
Właściciel: MissPatient (howrse i doggi-game)

Pełny formularz w zakładce "Smoczyce".

wtorek, 13 października 2015

Wielkie otwarcie! ;)

Stado Exis Mundi zostaje (nie)oficjalnie otwarte. Zapraszam do dołączenia i życzę dobrej zabawy :)

Przywódczyni stada, Skizeet